zamknij

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

 
facebook, facebook link, agronews, link do agronews, icon, ikona  google+, google plus, ikona, icon, link, agronews, profil  youtube, yt, icon, ikona, agronews, link, channel, link do kanału youtube

Timac_od18_07_27

Weterynarze o podniesieniu opłat za świadectwa: Zależy nam na likwidacji ASF tak samo, jak rolnikom
2016-12-22

Samorząd lekarsko-weterynaryjny zdecydowanie dementuje informacje o rzekomo gigantycznych zarobkach lekarzy zwalczających afrykański pomór świń. „Zależy nam na likwidacji ASF tak samo, jak rolnikom” mówi Jacek Łukaszewicz prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej, który jednocześnie apeluje o nie konfliktowanie środowisk, które powinny współdziałać w walce z niebezpiecznym wirusem.

 

 

W związku z walką z afrykańskim pomorem świń 6 grudnia na stronach Rządowego Centrum Legislacji pojawiły się dwa projekty rozporządzeń, które stały się przedmiotem konsultacji społecznych. Ich opublikowanie spowodowało lawinę komentarzy przedstawicieli środowisk rolniczych, które protestowały przeciwko wzrostowi stawek opłat za badanie i wydanie świadectwa zdrowia dla zwierząt.

Krajowa Izba Lekarsko–Weterynaryjna zwraca uwagę, że aktualna opłata za przeprowadzenie kontroli zwierząt z wystawieniem świadectwa zdrowia do 10 sztuk zwierząt wynosi 10 zł. Zdaniem samorządu lekarsko-weterynaryjnego "stawka ta jest skandalicznie niska, bowiem czas pracy niezbędny do wystawienia takiego świadectwa to nawet półtorej godziny".

- Lekarz weterynarii musi dojechać do gospodarstwa, przebrać się w jednorazową odzież ochronną o wartości niedużo niższej od wynagrodzenia, wykonać badanie, wystawić świadectwo oraz skontrolować dokumentację w gospodarstwie. Nawet zaproponowane przez Ministerstwo Rolnictwa podwyżki tych stawek do kwoty 20 zł są naszym zdaniem niewystarczające – powiedział Jacek Łukaszewicz prezes Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej.

Do samorządu lekarsko-weterynaryjnego docierają liczne sygnały o rezygnacji wyznaczonych lekarzy weterynarii z wystawiania świadectw zdrowia ze względu na ewidentną rozbieżność pomiędzy wysokością ponoszonych kosztów a wysokością wynagrodzenia. W ocenie Krajowej Rady Lekarsko-Weterynaryjnej skala rezygnacji wzrośnie z początkiem 2017 roku, gdyż wyznaczeni lekarze weterynarii odstąpią od podpisywania nowych umów z Powiatowym Lekarzem Weterynarii w trosce o kondycję finansową prowadzonych przez siebie zakładów leczniczych dla zwierząt. Tym samym niemożliwa stanie się realizacja zadań wynikających z rozporządzeń, gdyż lekarze weterynarii zatrudnieni w powiatowych inspektoratach weterynarii, ze względu na niespotykane dotąd obciążenia oraz braki kadrowe spowodowane niskimi zarobkami, nie są w stanie wypełnić tych obowiązków.

- Za głęboko niesprawiedliwe i fałszujące obraz rzeczywistości uznajemy pojawiające się publicznie stwierdzenia, że niewielka grupa lekarzy weterynarii zarabia na ASF kosztem producentów trzody chlewnej.  Chcemy sumiennie wykonywać swoją prace i otrzymywać za nią godne wynagrodzenie. Apelujemy do środowisk rolniczych o nie wprowadzenie sztucznych podziałów. Zależy nam na likwidacji ASF tak samo jak rolnikom – podsumowuje Jacek Łukaszewicz.

Projekt rozporządzenia ministra rolnictwa z 6 grudnia 2016 roku w sprawie wysokości opłat za czynności wykonywane przez lekarzy weterynarii zakłada podwyższenie o 100 proc. opłaty za badanie i wystawienie świadectwa zdrowia do 10 sztuk świń, owiec, kóz, cieląt oraz źrebiąt z 10 zł do 20 zł. Stawka ta wzrośnie o 50 proc. w przypadku większej ilości zwierząt. O 15 proc. wzrosną ceny kontroli dokonywanych między godz. 18.00 do 6.00, a o 20 proc. w soboty i dni wolne od pracy.

Na takie rozwiązanie nie zgadza się m.in. samorząd rolniczy. Dlatego wystąpił z wnioskiem do ministra rolnictwa, by koszty badań klinicznych świń oraz wystawienia świadectw zdrowia ponosił budżet państwa. Przeciwny podwyżkom jest także Krajowy Związek Pracodawców-Producentów Trzody Chlewnej.

- Nie rozumiemy na jakiej podstawie uważa się, że lekarzom weterynarii należą się podwyżki za badanie zwierząt i wystawianie świadectw zdrowia w zaproponowanej wysokości, które mają być w całości pokryte przez producentów żywca. Przecież od 2013 roku nie nastąpił dwukrotny wzrost cen paliwa, czy uposażeń pozostałych grup pracowniczych. Cena żywca wieprzowego podawanego przez GUS w lutym 2013 roku wyniosła 5,18 zł/kg, w lutym 2016 wyniosła 4,10 zł/kg, a obecnie wróciła do ceny 5,18 zł/kg - komentuje Aleksander Dargiewicz z KZPPTCh.

Redakcja AgroNews, fot. flickr.com/Kat Dodd

Tagi: rolnictwo, portal rolny, asf, odstrzał dzików, produkcja trzody chlewnej, ministerstwo rolnictwa, główny lekarz weterynarii, Łukaszewicz, Krajowa Rada Lekarsko-Weterynaryjna,

powrót

Wydrukuj Do góry strony

Twój komentarz

KOMENTARZ:

PODPIS:

Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.
Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.

Komentarze

∼abcd [2017-01-04 09:06:19]

nie rozumiem -
kierunkiem docelowym jest rzeźnia a tam następują kolejne badania przedubojowe i poubojowe. Czy Inspekcja nie dubluje czynności?
PLW - macie badania przeglądowe p-ko chorobom zakaźnym ->
Czy nie można na tej podstawie wystawiać
ŚWIADECTWA ZDROWIA STADA TCH

Po co świadectwo dla oddzielnych sztuk jeżeli kierunek to rzeźnia,
co innego świnie żywe remontowe i hodowlane, tu świadectwa konieczne.

kto tu 'konfliktuje' -> czy utrzymywanie sprawdzonego sposobu pobierania myta od rolnika?
(aby choć jedna z tych świń miała zmierzoną temperaturę przed transportem! noo, jak się będzie pokładała przed ubojem wtedy trzeba badania bo pewnikiem chora)

Pogoda - AgroNews

Zainstaluj Flash Player aby zobaczyć pogodę.

Get Adobe Flash player