zamknij

Ta strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień cookies w przeglądarce. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

 
facebook, facebook link, agronews, link do agronews, icon, ikona  google+, google plus, ikona, icon, link, agronews, profil  youtube, yt, icon, ikona, agronews, link, channel, link do kanału youtube

Nowe prawo wodne jednak uderzy rolników po kieszeni
2017-08-08

Podpisane w ubiegłym tygodniu przez prezydenta nowe Prawo wodne oznacza dla rolników dodatkowe uciążliwości i koszty – ocenia Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych. Wprowadza ono opłaty za pobór wody, które obejmą też rolników i hodowców ryb, a także nowe regulacje dotyczące ograniczania odpływu azotu ze źródeł rolniczych. Rolnicy będą zmuszeni dłużej przechowywać nawozy organiczne, jak obornik czy gnojówka, co pociągnie za sobą kosztowne inwestycje sięgające przynajmniej 754 mln zł.

rolnictwo, rolnik, zysk rolnika, portal rolny, nawodnienie, opłaty za wodę, woda

Prezydent Andrzej Duda podpisał 3 sierpnia ustawę o Prawie wodnym. Ma ona dostosować polskie prawo do unijnych przepisów Ramowej Dyrektywy Wodnej (RDW) i dyrektywy azotanowej. Tylko wówczas Polska będzie mogła skorzystać z finansowania unijnego na inwestycje związane z gospodarką wodną.

Pozytywnych zmian związanych z nowym Prawem wodnym dla rolników nie widzę. Oznacza ono głównie dodatkowe uciążliwości i koszty. Pozytywną rzeczą może jest to, że będziemy bardziej dbać o wodę, a do gleby będzie dostawało się mniej szkodliwych dla środowiska substancji, ale większość skutków jest dla nas negatywnych, są to dodatkowe koszty i obowiązki – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Wiktor Szmulewicz, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych.

Nowe przepisy będą uciążliwe

Polskie rolnictwo zużywa ok. 10 proc. wody. Nowe przepisy przewidują opłaty za pobór wód do celów rolniczych, np. na potrzeby zaopatrzenia w wodę ludzi i zwierząt gospodarskich czy nawadniania gruntów i upraw, a także za odprowadzanie ścieków z rolnictw do ziemi lub do wody. Opłaty obejmą także hodowców ryb. Za wodę nie będą płacić ci rolnicy, którzy zużywają mniej niż 5 tys. litrów w ciągu doby.

Dotychczas korzystanie z wody do celów rolniczych nie wymagało zezwoleń na studnie. Teraz rolnik będzie musiał to zgłosić, założyć licznik, który wskaże, ile tej wody bierze, i wnieść opłaty za tę wodę. Dotyczy to nie tylko tych, którzy pobierają wodę do celów podlewania, lecz także producentów ryb, którzy mają stawy. Jest to dla nas uciążliwe. Stawki nie są może zbyt duże, ale mimo wszystko będziemy płacić – podkreśla Szmulewicz.

Dłuższy termin przechowywania gnojowicy oznacza koszty

Częścią prawa wodnego jest dyrektywa azotanowa, która ma na celu ograniczenie dostawania się azotanów do rzek, za co odpowiadają przede wszystkim rolnicy. W nadmiernej ilości są one szkodliwe dla środowiska. Zmienią się m.in. przepisy dotyczące przechowywania obornika i gnojownicy.

– Dotychczas mieliśmy obowiązek przechowywania obornika 4 miesiące w większości kraju, dłuższy okres dotyczył tylko OSN-ów [obszarów szczególnie narażonych na zanieczyszczenia azotu ze źródeł rolniczych – red.]. Teraz 6-miesięczny okres obowiązuje praktycznie w całym kraju, a na to potrzebne są dodatkowe środki. Są to dość kosztowne inwestycje. Liczę na to, że ministerstwo da nam określony czas na wdrożenie. Musimy mieć okres przejściowy na wykonanie wielu robót, zwłaszcza budowlanych, na to powinny się znaleźć środki – podkreśla prezes KRIR.

Rolnicy, aby dostosować się do nowych przepisów, będą musieli wybudować płyty obornikowe i zbiorniki na gnojowice. Ustawodawcy oceniali szacunkowy koszt budowy płyt obornikowych i zbiorników na gnojowice na 754,7 mln zł, a wydatki będą dotyczyć 355 tys. gospodarstw, czyli średni koszt inwestycji to nieco ponad 2,2 tys. zł. KRIR oblicza jednak, że są to koszty zaniżone, nawet kilkukrotnie niedoszacowane. Takich wydatków nie będzie w stanie ponieść bez pomocy państwa większość gospodarstw rolnych.

– Każde gospodarstwo ma własne koszty w zależności od wielkości i rodzaju gospodarstwa czy liczby dużych zwierząt. Jeśli ogrodnicze i stosuje podlewanie, a nie ma dziś praktycznie efektywnego warzywnictwa i ogrodnictwa bez nawadniania, są to trudne do wyliczenia stawki, ale na pewno będą to dosyć znaczne pieniądze w skali kraju – ocenia Szmulewicz.

Polski rolnik musi więcej

KRIR ostrzega też, że nowe przepisy mogą naruszać zasady konkurencyjności. Wymogi stawiane polskim rolnikom są wyższe niż te nałożone na rolników w innych krajach UE ze względu na to, że prawie cały kraj został objęty obszarem szczególnie narażonym na zanieczyszczenia azotu ze źródeł rolniczych (OSN).

– Nowe przepisy zmniejszą też nasz dochód. Jednak rynek działa tak, że rekompensuje nam to wyższymi cenami. Rolnik w danej chwili tego nie odczuje, ale zawsze jest to dodatkowy koszt – przekonuje Wiktor Szmulewicz.

Redakcja AgroNews, fot. pixabay.com

Źródło: Newseria.pl

Tagi: rolnictwo, rolnik, zysk rolnika, portal rolny, nawodnienie, opłaty za wodę, woda,

powrót

Wydrukuj Do góry strony

Twój komentarz

KOMENTARZ:

PODPIS:

Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.
Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.

Komentarze

∼nieryba [2017-08-10 16:14:37]

Koniec gopodarczej samowystarczalności,zabieranie środków od ludzi pracujących i rozdawanie elitom.To cytaty ze Spinellego-twórcy brukselskiej marksistowskiej mafii.

∼Rolniczka:) [2017-08-09 11:07:20]

"Nowe przepisy zmniejszą też nasz dochód. Jednak rynek działa tak, że rekompensuje nam to wyższymi cenami." Buhahahahaha:)

∼on [2017-08-09 10:17:31]

zaj....c polskiego rolnika, nic dodac nic ujac

∼on [2017-08-09 10:17:19]

zaj....c polskiego rolnika, nic dodac nic ujac

∼Jerzy [2017-08-09 07:05:24]

Skoro to unijne dyrektywa to nie ma co protestować, czyż nie tak?

∼Jerzy [2017-08-09 07:05:02]

Skoro to unijne dyrektywa to nie ma co protestować, czyż nie tak?

∼Rolnik [2017-08-08 22:24:54]

Sprawdzają ile wieś wytrzyma w milczeniu pozdrawiam rolników

∼Bamber [2017-08-08 21:23:27]

Ostatni akapit to totalny bełkot. Co autor miał na myśli pozostanie jego tajemnicą.
Za nawadnianie pól z otwartych zbiorników, cieków wodnych rolnicy powinni otrzymywać wynagrodzenie, bo to jest typowa retencja.

∼Badylarz [2017-08-08 21:15:01]

Wieś głosowała za PiS-em. Brawo my :)

∼viedun [2017-08-08 20:25:20]

jak najszybciej rolnicy którzy chcą wziąć swoje gospodarstwo i swoje życie w garść , powinni wypowiedzieć posłuszeństwo nie legalnej władzy wg dekretu suwerennego narodu na stronie Tadeusza Cichockiego

∼viedun [2017-08-08 20:25:12]

jak najszybciej rolnicy którzy chcą wziąć swoje gospodarstwo i swoje życie w garść , powinni wypowiedzieć posłuszeństwo nie legalnej władzy wg dekretu suwerennego narodu na stronie Tadeusza Cichockiego

∼viedun [2017-08-08 20:25:03]

jak najszybciej rolnicy którzy chcą wziąć swoje gospodarstwo i swoje życie w garść , powinni wypowiedzieć posłuszeństwo nie legalnej władzy wg dekretu suwerennego narodu na stronie Tadeusza Cichockiego

∼rolnik [2017-08-08 18:39:24]

Dobra zmiana przeplata się z tą złą. Z jednej strony rząd chwali się dobrymi wynikami gospodarczymi, dużymi wpływami do budżetu...ale jednocześnie nakłada nowe obciążenia i w dużej mierze na rolników. Nie dość, że nic dla rolnictwa nie zrobili to jeszcze nam dowalają...ile wieś wytrzyma?:(

Pogoda - AgroNews

Zainstaluj Flash Player aby zobaczyć pogodę.

Get Adobe Flash player