Insektycyd Proteus 110 OD ratunkiem dla rzepaku i kukurydzy

Insektycyd Proteus 110 OD ratunkiem dla rzepaku i kukurydzy

W ostatnich latach na terenie Polski obserwuje się ciągły wzrost areału uprawnego rzepaku ozimego i kukurydzy. Rzepak jest podstawową rośliną oleistą, stanowiąc 95-97% upraw wszystkich roślin oleistych. Powierzchnia uprawy tej rośliny w roku 2008 była na poziomie około 770 tys. ha, a przypuszcza się, że areał ten może wzrosnąć w najbliższych latach do ponad 1 mln ha. Pomimo rekordowych zbiorów nasion rzepaku na rynku krajowym, w sezonie 2008 można było obserwować mimo wszystko wzrost cen w skupie ze względu na ciągły wzrost cen nasion oraz oleju rzepakowego na rynku europejskim.

Drugą rośliną o wzrastającym areale uprawy jest kukurydza. Całkowita powierzchnia zasiewów kukurydzy uprawianej łącznie na ziarno i kiszonkę wyniosła w roku 2008 ponad 730 tys. ha, co oznaczało wzrost areału uprawy o kilkanaście procent w stosunku do roku poprzedniego.

Niezwykle ważnym jest, aby zwiększać ilość produkowanych nasion rzepaku i kukurydzy, nie tylko poprzez zwiększanie areału uprawy, ale także przez stosowanie odpowiednich zabiegów agrotechnicznych. Jednym z takich zabiegów jest ochrona przed różnymi patogenami uszkadzającymi te rośliny praktycznie we wszystkich stadiach rozwojowych. Skład gatunkowy, szkodliwość i znaczenie gospodarcze poszczególnych gatunków szkodników jest bardzo zróżnicowane w zależności od rejonu uprawy. W Polsce, na niechronionych plantacjach rzepaku ozimego, straty w plonach nasion na skutek uszkodzeń spowodowanych przez szkodniki wynoszą od 15 do 50%, a w warunkach ekstremalnych mogą dochodzić nawet do 80 i więcej procent.

Głównymi szkodnikami, które uszkadzają rzepak w okresie jesiennego rozwoju roślin są pchełki ziemne (czarna, falistosmuga, smużkowana), pchełka rzepakowa, chowacz galasówek, gnatarz rzepakowiec i śmietka kapuściana. Wiosną największe szkody w uprawie rzepaku wyrządzane są zwykle przez chowacza brukwiaczka i czterozębnego oraz słodyszka rzepakowego. Począwszy od kwitnienia rzepaku, łuszczyny i wykształcające się w nich nasiona uszkadzane są przez chowacza podobnika i pryszczarka kapustnika a rozwój całych roślin może być mocno przyhamowany przez pojawiającą się w tym czasie na plantacjach mszycę kapuścianą.

Pchełki ziemne występują bardzo wcześnie (koniec sierpnia) w okresie ciepłej i suchej pogody. Wygryzają wgłębienia i otwory w liścieniach i pierwszych liściach. Liczne wystąpienie chrząszczy może być powodem silnego osłabienia roślin lub nawet ich zamierania w przypadku uszkodzeniu stożków wzrostowych. W przypadku pchełki rzepakowej, zasadnicze szkody wyrządzają larwy uszkadzając ogonki liściowe, nasadowe części rośliny oraz wierzchołki wzrostu. Uszkodzenia te są przyczyną zamierania i wymarzania roślin w czasie zimy. Galasy na szyjce korzeniowej roślin, będące objawami żerowania larw chowacza galasówka, mogą wpłynąć niekorzystnie na przezimowanie plantacji. Silne uszkodzenie korzeni rzepaku przez larwy śmietki kapuścianej może doprowadzić do silnego uszkodzenia lub zniszczenia całych roślin. Często, aż do wystąpienia przymrozków, liście rzepaku mogą być zjadane przez larwy gnatarza rzepakowego. Nie zwalczanie tego szkodnika, w skrajnych przypadkach, może doprowadzić do wystąpienia gołożerów i zniszczenia całej plantacji.

Larwy zasiedlających wiosną rzepak chowaczy (brukwiaczek, czterozębny, granatek), drążą w rdzeniu łodyg korytarze, które osłabiają rośliny i stanowią drogi porażenia roślin przez patogeny grzybowe (sucha zgnilizna kapustnych, zgnilizna twardzikowa, szara pleśń). Silnie uszkodzone rośliny często zasychają i zamierają. W przypadku wczesnego zasiedlenia rzepaku przez słodyszka rzepakowego i nie zwalczania go, straty w plonie nasion w wyniku zniszczenia pąków kwiatowych mogą przekraczać nawet 50%. Gdy liczba uszkodzonych łuszczyn przez chowacza podobnika i pryszczarka kapustnika na plantacji rzepaku w okresie zawiązywania się łuszczyn osiąga pułap 23%, następuje widoczne obniżanie się plonów nasion, a każde następne zwiększenie się liczby uszkodzonych łuszczyn o 1% powoduje spadek plonu nasion o 1,7%.

Również uprawy kukurydzy są w wysokim stopniu zagrożone przez wiele szkodników. Owady ploniarki zbożówki należą do znanych agrofagów kukurydzy, rozpowszechnionych na terenie całego kraju Jednak największą szkodliwość larw tej muchówki odnotowuje się w północno-wschodnich rejonach Polski, gdzie straty w plonach w niektórych latach wynoszą 8-10%. Szkodliwość tych owadów wynika z faktu żerowania na roślinach kukurydzy w jej wczesnych stadiach rozwojowych. Larwy agrofaga wgryzają się do roślin, najczęściej uszkadzając tkankę miękiszową zawiązków liści, a czasami również stożek wzrostu. W efekcie uszkodzenia są najczęściej przyczyną przyhamowania wzrostu, tworzenia karłowatych pędów bocznych, zmniejszenia masy wegetatywnej oraz gorszego wykształcania organów generatywnych.

Nawet nieznaczne z pozoru uszkodzenia tkanki mogą być bezpośrednią przyczyną infekcji roślin przez patogeny grzybowe, w tym zarodniki grzybów powodujących głownię guzowatą.

Mimo wzrastającego zagrożenia upraw kukurydzy ze strony zachodniej kukurydzianej stonki korzeniowej do tej pory najważniejszym szkodnikiem tych roślin są owady omacnicy prosowianki. Szkodliwość tego gatunku motyla z rodziny omacnicowatych należy upatrywać w intensyfikacji uprawy kukurydzy, uproszczeniach stosowanych w uprawie gleby, a także zmianach klimatycznych. Wymienione czynniki ułatwiają zwiększanie zasięgu geograficznego oraz umożliwiają masowe namnażanie owadów omacnicy prosowianki. Larwy tego szkodnika żerują na wszystkich nadziemnych częściach roślin kukurydzy powodując straty w plonach ziarna do 20-50% w zależności od obszaru występowania.

Ochronę roślin, zarówno rzepaku ozimego jak i kukurydzy, przed szkodnikami należy zacząć już przed wysiewem nasion poprzez zaprawianie nasion odpowiednimi środkami chemicznymi. Ponieważ zaprawy nasienne nie chronią roślin w czasie całej wegetacji, koniecznym może być zwalczanie zasiedlających plantacje szkodników odpowiednimi insektycydami przeznaczonymi do opryskiwania roślin.

Nowoczesnym insektycydem, który po kilkuletnich badaniach zdobywa uznanie jako godny polecenia w stosowaniu w ochronie, zarówno rzepaku ozimego jak i kukurydzy, jest insektycyd Proteus 110 OD firmy Bayer CropScience. Jest on produkowany w oparciu o innowacyjną technologię formy użytkowej OD (oil dyspersion). Jest to stworzona przez tę firmę formulacja, która stwarza doskonałe warunki ułatwiające uzyskanie dobrej skuteczności środków w zwalczaniu określonych patogenów oraz tolerancji ze strony roślin uprawnych. Stałe substancje czynne stanowią zawiesinę w oleju, który jest również nośnikiem substancji dodatkowych i ochraniających. Środki produkowane w oparciu o tę nową formę użytkową charakteryzują się zwiększoną odpornością na zmywanie, dobrym i równomiernym rozprzestrzenianiem środka na powierzchni roślin oraz lepszym przenikaniem przez warstwę lipidowo-białkową komórek roślin a tym samym wyższym poziomem substancji aktywnych w tkankach roślin.

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że ta nowoczesna forma użytkowa nie zawiera organicznych rozpuszczalników, które są bazą innych formulacji takich jak EC. Dzięki temu insektycyd Proteus 110 OD jest środkiem bardziej przyjaznym dla środowiska naturalnego. Jako substancje czynne insektycyd ten zawiera w optymalnych proporcjach dwa wysokiej jakości składniki aktywne o odmiennych mechanizmach działania, którymi są: tiachlopryd - związek z grupy chemicznej chloronikotynyli oraz deltametrynę - związek z grupy pyretroidów. W odniesieniu do roślin, tiachlopryd charakteryzuje się doskonałymi właściwościami układowymi, deltametryna natomiast działa powierzchniowo. W odniesieniu do owadów obydwie substancje aktywne działają kontaktowo i żołądkowo.

Insektycyd Proteus 110 OD, zastosowany po wschodach rzepaku ozimego, zwalcza całkowicie nie tylko chrząszcze pchełek zasiedlające w tym czasie rzepak, ale także ich larwy żerujące już w roślinach. Skuteczność jego działania w zwalczaniu tych szkodników, w badaniach przeprowadzonych w Instytucie Ochrony Roślin Państwowego Instytutu Badawczego Oddziału w Sośnicowicach, kształtowała się na poziomie 94%, podczas gdy dla insektycydów porównawczych dochodziła ona do 88%. Środek ten po zastosowaniu w odpowiednim terminie, doskonale chronił liście rzepaku przed zjadaniem ich przez larwy gnatarza rzepakowca, tantnisia krzyżowiaczka i miniarki kapuścianej a także prawie całkowicie ograniczał uszkodzenia korzeni przez larwy chowacza galasówka i śmietki kapuścianej.
W zwalczaniu chowacza czterozębnego i słodyszka rzepakowego, skuteczność działania omawianego insektycydu uzależniona była od liczby wykonanych zabiegów.

Po jednokrotnym opryskiwaniu roślin - w terminie zalecanym w zwalczaniu słodyszka rzepakowego, skuteczność zwalczania słodyszka wynosiła 94% w drugim dniu po zabiegu i 84% w dziewiątym dniu. Po wykonaniu dwóch zabiegów – jeden w czasie nalotu pierwszych chrząszczy chowacza czterozębnego i drugi w czasie nalotu słodyszka rzepakowego, skuteczność ta wzrosła do 95% w drugim dniu i wynosiła jeszcze 41% w trzynastym dniu po zbiegu. Skuteczność zwalczania larw chowacza czterozębnego przy jednym zabiegu kształtowała się na poziomie 84% a przy dwóch zabiegach na poziomie 96%. W przypadku insektycydów porównawczych najwyższe wartości dochodziły odpowiednio do 60 i 88%. Insektycyd ten, w znacznie większym stopniu niż insektycydy porównawcze wpływał na uzyskiwane wzrosty plonów nasion w stosunku do kontroli. W niektórych badaniach wzrost ten wynosił nawet 50%.

Przeprowadzono również szereg doświadczeń z zastosowaniem tego środka w uprawie kukurydzy, których celem było ograniczenie liczebności owadów ploniarki zbożówki oraz omacnicy prosowianki. Zabieg opryskiwania przeciwko owadom ploniarki zbożówki wykonywano w fazie 2−3 liści rośliny uprawnej, w przypadku zwalczania omacnicy prosowianki insektycyd stosowano do fazy widocznej i w pełni ukształtowanej wiechy w zależności od roku prowadzenia badań.

W czasie wykonanych obserwacji w obiekcie kontrolnym stwierdzono, że uszkodzenia roślin kukurydzy spowodowane żerowaniem larw szkodnika w zależności od lokalizacji wynosiły od 2% do ponad 29%. Najmniejszy procent uszkodzonych roślin wynoszący od 0,4 do 4,5% stwierdzono w obiektach z zastosowaniem insektycydu Proteus 110 OD, co przekładało się na efektywność działania wynoszącą do 73%. Odzwierciedleniem wysokiej skuteczności insektycydu obserwowanej w wielu lokalizacjach, był poziom uzyskanych plonów. Wzrost plonów zielonej masy wynosił od 6 do 20% w porównaniu z kontrolą.

Biorąc pod uwagę uszkodzenia wegetatywnych części roślin kukurydzy przez owady omacnicy prosowianki, zastosowanie środka Proteus 110 OD w dawce 0,5 l/ha skutkowało efektywnością działania wynoszącą 80-86% w większości prowadzonych obserwacji. Jeszcze większą efektywność badanego insektycydu odnotowano w odniesieniu do uszkodzeń kolb. Skuteczność działania tego środka wynosiła 80–90%. Różnica dotycząca skuteczności pomiędzy działaniem wymienionego środka, a insektycydem porównawczym wahała się
od 3 do 23%. W większości lokalizacji zastosowanie insektycydu Proteus 110 OD wpłynęła na wzrost plonu zielonej masy od 2 do 20% oraz plonu kolb w granicach 6–45% w porównaniu z do obiektów z wyłączeniem ochrony insektycydowej.

Decyzja o tym, czy chronić uprawy insektycydem, musi być poprzedzona kalkulacją, czy ocalony plon ziarna lub nasion zrównoważy poniesione koszty zabiegu opryskiwania. Należy jednak pamiętać, że określenie zagrożenia ze strony takich szkodników jak ploniarka zbożówka czy omacnica prosowianka jest trudne w praktyce do realizacji. Ograniczone możliwości dokładnego oszacowania obniżenia plonu w wyniku żerowania wymienionych agrofagów poniekąd wymusza na producentach rolnych podjęcie najbardziej optymalnej decyzji dotyczącej ochrony swoich zasiewów. Takim rozwiązaniem dostępnym od tego sezonu wegetacyjnego będzie na pewno możliwość zastosowania insektycydu Proteus 110 OD, który powiększa arsenał środków przeznaczonych do zwalczania różnych gatunków szkodników w wielu uprawach roślin. Komplementarne działanie dwóch substancji aktywnych środka, zaawansowana technologicznie forma użytkowa dodatkowo zwiększająca efekty działania, a przede wszystkim kilkuletnie, potwierdzone wyniki badań polowych powinny być znaczącym argumentem, decydującym o wyborze insektycydu.

dr inż. Gustaw Seta, mgr inż. Sławomir Drzewiecki
Instytut Ochrony Roślin – Państwowy Instytut Badawczy, Oddział Sośnicowice
 

powrót

Podyskutuj na forum   Wydrukuj Do góry strony

Twój komentarz

KOMENTARZ:

PODPIS:

Twój komentarz zostanie wyemitowany po zatwierdzeniu jego treści przez moderatora.
Redakcja nie odpowiada za treść komentarzy.

Komentarze

W tej chwili brak komentarzy